-Nie dzięki nie jestem głodna-mówię. Nie to nie mówię ja. To mówi ONA. Część B. Tak to skomplikowane... nikt tego nie zrozumie. Sama nie wiem czy do końca rozumiem.
była sama...ona sama i te martwe ciała...
-Co robisz ?-kolejne pytanie. Nic nie robię~ Siedzę myślę, nie widać ?
Nie odzywam się, myślę nad cudowna liczbą....
Jeśli byłoby 32, to chcę by było 29... Jeśli jest cztery, marzę o zejściu do dwóch, ale wymarzona liczba-0.
Spełni ktoś marzenie ?
Nie to nie marzenie, to rzeczywistość~ Żałosne~
Podśmiewam się cicho, kiwając. Jest tak zabawnie smutno...
Jesteś toksyczna~ Obezwładniasz samą siebie, pojąc się odurzającym trunkiem. Czujesz już ten smak goryczy ? Nie ?
Krew~ Metaliczny smak, z goryczką słodkości~
Słodkości z bólu~
Urocze... Jesteś urocza demonie~ Nie wygrasz ze mną Shi~ Nie wygrasz ze sobą~
-Shi wariatko- co ty wyrabiasz?-jego zirytowany głos przyprawia mnie o dreszcz, sama jego obecność to wywołuje, ale ja się tylko śmieję~
-Też Cię kocham-zachichotałam sarkastycznie.
-O czym Onee~san ?-spytał niebieskowłosy chłopak o limonkowych (złotych) oczach. Patrzył z uśmiechem na dziewczynkę w różowej sukience. Byli jak jedna wielka rodzina. Zawsze razem się bawili, rozmawiali i spotykali się aby odpocząć od problemów~
-No właśnie Majuś, jak ten głupek pyta to mu odpowiedz~!-zawołała blondyneczka, za co prawie oberwała od minionego wcześniej osobnika w głowę, jednakże brunetka wraz z brunetem wszystko ich powstrzymali, a dziewczyna pogłaskała niebieskooką po główce.
-Przeczytam wam bajkę o zaginionych artefaktach i skarbach~ Dostałam ją od cioci~!-dodała z uśmiechem. Wszyscy się śmiali i cieszyli... mieli tak mało czasu niestety, ale dla nich liczyła się każda minuta~
-Też Cię kocham-zachichotałam sarkastycznie.
****-Opowiem wam o czymś~!-zawołała czarnowłosa dziewczynka, a wokół niej zebrali się jej przyjaciele. Siedzieli razem na wzgórzu, czekając aż brunetka powie to co miała im powiedzieć. Mieli dopiero z osiem albo siedem lat~
-O czym Onee~san ?-spytał niebieskowłosy chłopak o limonkowych (złotych) oczach. Patrzył z uśmiechem na dziewczynkę w różowej sukience. Byli jak jedna wielka rodzina. Zawsze razem się bawili, rozmawiali i spotykali się aby odpocząć od problemów~
-No właśnie Majuś, jak ten głupek pyta to mu odpowiedz~!-zawołała blondyneczka, za co prawie oberwała od minionego wcześniej osobnika w głowę, jednakże brunetka wraz z brunetem wszystko ich powstrzymali, a dziewczyna pogłaskała niebieskooką po główce.
-Przeczytam wam bajkę o zaginionych artefaktach i skarbach~ Dostałam ją od cioci~!-dodała z uśmiechem. Wszyscy się śmiali i cieszyli... mieli tak mało czasu niestety, ale dla nich liczyła się każda minuta~
****-Maju czemu oddychasz tak niespokojnie ?-spytała sennie rudowłosa. Jej ukochana właśnie obudziła ją jakimiś pomrukami.
-Nie wiem-skłamała i Lili wyraźnie to wyczuła po niespokojnie drgającej skórze Rachel.
-Spokój się-mruknęła Potter z uśmiechem, obdarowując szybkim pocałunkiem kochankę, jednak ta szybko przejęła inicjatywę.
Obdarowywała rudowłosą demonicę mokrymi pocałunkami po szyi, zjeżdżając językiem ku piersiom dziewczyny, po czym delikatnie pieściła językiem jeden z jej sutków, przez co Potter jęknęła cichutko, zakładając ręce na szyi królowej.
Z perspektywy HotaruChciałem coś pokazać Majce, jednakże ta mnie tylko owinięta kocem i koszulą wykopała z pokoju, zamykając sypialnię na klucz. Nawet nie dała popatrzeć, no~!
Jak tak można?! Chamstwo w państwie.
Przechodziłem sobie korytarzami pałacu... Trochę tu tak nudno bez tej powalonej blondynki. Boże co ja pieprzę ? Odbiło mi już, czy jak ?
To wszystko wina tej kawy co Asakurze wypiłem~! Miałem rację, twierdząc iż jest obrzydliwa. Uważam, że nadal mam rację~!
Przechodząc koło jakiegoś pokoju z lekko uchylonego pokoju usłyszałem czyjeś jęki. Ciekawe co się dzieje...
Może Michał mnie zdradza ?!
Nie, to niemożliwe... Krystian też nie próbuje rzucać już palenia, a przynajmniej nie dzisiaj po za tym nawet nie ma go w piekle. Poszli gdzieś z Jamesem~
Przez uchylone drzwiczki ujrzałem dobrze znaną mi postać.... był to Len?!
Prychnąłem widząc go śmiejącego się z byle czego. Wyglądał jak uwalony i w dodatku leżał na jakimś stole nagi.
Idiota do kwadratu~
Podszedłem do niego i wylałem mu na łeb wodę z jakiegoś wazonu z kwiatkami. Mia uznała, że tak będzie "ładniej"~
Z godzinę temu~
-Mówiłem Ci, że masz tego nie brać-warknął demon, widząc w jakim stanie jest jego brat.-Jeszcze chwila, a ktoś by się dobierał do mojej własności-prychnął pod nosem, bardziej do siebie niż do Lena, który i tak nie kontaktował tylko się śmiał. Czerwonooki musiał jednak przyznać w duchu, że wygląda słodko. Podszedł do złotookiego i złożył na jego ustach mocny pocałunek, ale jakoś nie chciał w takim stanie z Lenym robić "tego". Znowu by wysłuchiwał kazań i narzekań braciszka~
Dostał jednak przyzwolenie, gdyż złotooki półprzytomnym wzrokiem zmierzył demona, po czym zaczął rozpinać jego koszulę. Gdy już skończył, założył ręce na szyi Derksena, który właśnie pozbawiał go dolnej partii garderoby.
Długowłosy gładził szamana po plecach, po czym przeniósł ręce na jego tors, a później wykręcił jeden z jego sutków, na co Lenny jęknął z bólu jak i przyjemności...
Po jakimś czasie ból został zastąpiony przez przyjemność, jęki i błaganie o więcej złotookiego... Mimo iż po jego nogach spływała krew, a ten wbijał paznokcie w skórę demona, to prosił po cichu o więcej~

Jak mam być szczera podobało mi się twoje opowiadanie... Ale teraz zrobiłaś z tego kolejne pedalski gówno.i to jeszcze między braćmi. Fuj!! Nie dość, że ten cały derksen jest wymyśloną przez ciebie postacią to jeszcze jest z Lenusiem, który nawet nie wygląda jak Len.. zrobiłaś z niego jakąś słodką ofiarę losu!! Len powinien być z jakąś dziewczyną ewentualnie z kimś ze sk, a nie jakąś wymyśloną postacią!!
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że się ogarniesz i z pedalskiej kupy gówna wrócisz do tamtego wspaniałego opowiadania.
Pozdrawiam.